Oferta Realizacje Stała opieka CRM i AI Blog O mnie Kontakt
Zadzwoń: 501 178 850 Napisz wiadomość

Czy ChatGPT napisze mi dowolny kod i zbuduje stronę bez web developera? (wersja 2026)

Ten wpis napisałem na początku 2024 roku, kiedy ChatGPT wypluwał kod, który „prawie działał”. Od tego czasu przez moje ręce przeszło kilkanaście projektów, w których klient najpierw próbował sam, z pomocą AI. Przepisałem tekst od zera, bo stara wersja odpowiadała na pytanie, którego dziś już nikt nie zadaje.

Czy ChatGPT napisze mi dowolny kod i zbuduje stronę bez web developera? (wersja 2026)

Co się zmieniło od 2024 roku

Dwa lata temu AI pisało fragmenty. Prosiłeś o funkcję, dostawałeś funkcję, wklejałeś, poprawiałeś. Dziś narzędzia takie jak Claude Code, Codex od OpenAI, Cursor czy agent w GitHub Copilot pracują inaczej: dostają zadanie, same czytają projekt, zmieniają kilka plików, uruchamiają testy i wracają z gotową zmianą. Do tego doszły kreatory w rodzaju Lovable, Bolt czy v0, które z opisu w jednym zdaniu stawiają działającą aplikację z bazą danych i logowaniem.

Na początku 2025 roku Andrej Karpathy nazwał to „vibe codingiem”: opisujesz, co chcesz, akceptujesz wszystko, co model proponuje, i patrzysz, czy działa. Słowo zrobiło karierę, bo dobrze opisuje, jak wiele osób dziś pracuje. Ja też tak czasem robię, przy prototypach i jednorazowych skryptach.

Więc odpowiedź na pytanie z tytułu musi być inna niż w 2024. Tak, ChatGPT (a dokładniej agent kodujący na dowolnym dużym modelu) zbuduje ci stronę. Pytanie brzmi: jaką i na jak długo.

Co AI robi dziś naprawdę dobrze

  • Prototyp w godzinę. Landing page, formularz zapisu, prosty panel z listą i filtrami. Jeśli chcesz pokazać pomysł wspólnikowi albo sprawdzić, czy ktoś w ogóle kliknie, to jest najszybsza droga, jaką znam.
  • Kod w znanych technologiach. React, Next.js, Tailwind, Node, WordPress. Model widział tego tyle, że pierwsza wersja jest zwykle poprawna.
  • Nudne, powtarzalne rzeczy. Walidacja formularzy, mapowanie danych, migracje, testy jednostkowe, dokumentacja. To są zadania, które ja sam oddaję AI codziennie.
  • Tłumaczenie z języka biznesu na kod. „Zrób, żeby po wysłaniu formularza mail szedł do handlowca z regionu klienta” to dziś poprawne polecenie, a nie prośba o cud.

Gdzie dalej się wykłada

W 2024 pisałem, że AI nie napisze spójnej aplikacji, tak jak nie napisze spójnej powieści. Dziś napisze jedno i drugie. Problem przesunął się gdzie indziej.

  • Nie wie, czego nie wie. Agent zrobi to, o co poprosisz, i nic ponadto. Nie zapyta o kopie zapasowe, o to, co się stanie, gdy API hurtowni nie odpowie, ani o RODO. Jeśli nie wiesz, że masz o to zapytać, nikt nie zapyta.
  • Kod „prawie dobry”. W ankiecie Stack Overflow z 2025 roku to była najczęstsza frustracja programistów. Kod działa na szczęśliwej ścieżce i sypie się na pierwszym nietypowym przypadku. Przy stronie wizytówce to nie boli. Przy sklepie z płatnościami już tak.
  • Bezpieczeństwo. Widziałem w 2025 projekty „zrobione przez AI”, w których klucze API siedziały w kodzie frontendu, a każdy mógł pobrać całą bazę klientów jednym zapytaniem. Model nie zrobił tego złośliwie. Po prostu nikt go nie poprosił, żeby tego nie robił.
  • Utrzymanie. Po trzech miesiącach aplikacja ma 40 plików, których nikt nie czytał. Trzeba podnieść wersję biblioteki albo zmienić jedną regułę biznesową i okazuje się, że nikt nie wie, gdzie ona jest. Wtedy dzwonicie do kogoś takiego jak ja, a ja zaczynam od czytania.

Jest jeszcze jedna rzecz, którą rzadko się mówi. W badaniu METR z lipca 2025 doświadczeni programiści pracujący z AI na własnych, dobrze znanych projektach byli wolniejsi o około jedną piątą, mimo że sami oceniali, że są szybsi. Nie dlatego, że narzędzia są złe. Dlatego, że sprawdzanie cudzego kodu też kosztuje, a mózg tego nie liczy.

Jak ja z tego korzystam

Bez AI już nie pracuję i nie udaję, że jest inaczej. Różnica jest taka, że traktuję agenta jak bardzo szybkiego, bardzo pewnego siebie juniora. Dostaje zadanie z kontekstem, robi je, a potem ja czytam każdą zmianę, zanim trafi na serwer. Przy integracjach z hurtowniami, płatnościach i wszystkim, co dotyka danych klientów, piszę testy sam, bo to one decydują, czy kod jest dobry, a nie to, że ładnie wygląda.

Klientom mówię wprost: jeśli zrobiłeś prototyp w Lovable i działa, super, nie wyrzucaj go. Pokaż mi. Czasem wystarczy go uporządkować i zabezpieczyć, a czasem lepiej przepisać, ale decyzję podejmujemy, patrząc na konkret, a nie na ideologię.

Więc czy potrzebujesz web developera?

Do landing page'a z formularzem: nie, poradzisz sobie sam. Do strony firmowej, którą będziesz edytować przez pięć lat: zależy, ile warte jest dla ciebie to, że ktoś odbiera telefon, gdy przestanie działać. Do sklepu, CRM, integracji z magazynem, czegokolwiek z płatnościami albo danymi osobowymi: tak, i to nie dlatego, że AI nie da rady napisać kodu. Dlatego, że ktoś musi wiedzieć, o co zapytać, i wziąć za to odpowiedzialność.

Kod stał się tani. Wiedza, jaki kod ma powstać i co może pójść nie tak, nie staniała ani trochę.

Wsparcie przy Twojej stronie lub aplikacji

Jeśli temat dotyczy Twojej strony lub aplikacji, sprawdź zakres powiązanej usługi.

Sprawdź zakres usługi →
Zadzwoń Napisz Awaria / WP